Gdyby tylko…


2012_10_26 others smallZaczęłam od pierwszego ćwiczenia, polecanego w rozdziale o 1 Nawyku – proaktywności, które opisałam w poprzednim wpisie. Przyznam się, że jak na razie nie usłyszałam od nikogo stwierdzeń w stylu: “gdyby tylko” , “a gdyby inni”. Ale złapałam się na tym, że ja tak myślę. Od jakiegoś czasu mam problemy komunikacyjne z pewnymi osobami i myślę sobie, że gdyby one były inne, to z pewnością byłoby mi łatwiej. I pewnie to jest prawda, ale nie mam żadnej gwarancji, że te osoby się zmienią.

Zmienić siebie

2012_10_26 thoughts smallDlatego spróbowałam zmienić mój sposób myślenia i poświęcić chwilę refleksji nad moim odnoszeniem się do nich. Zdałam sobie sprawę z tego, że nie było one idealne, i być może sprowokowało pewne ich nieżyczliwe zachowania. Zaczęłam myśleć co mogłabym zmienić i parę pomysłów mi przyszło do głowy.

Zmiany następują powoli, ale skutkują w przyszłości

2012_10_26 time for change smallOczywiście po pierwsze niekoniecznie uda mi się zmienić od razu. Po drugie moja zmiana także niekoniecznie zagwarantuje zmianę stosunków między mną i tymi osobami. Ale za to być może zmieniając moje zachowanie uniknę pewnych błędów, dzięki którym moje stosunki z innymi ludźmi ułożą się lepiej.

Ważne by wzrastać

2012_10_26 fruit tree smallMuszę przyznać, że nawet jeśli się bardzo nie zmienię, sposób myślenia zaproponowany przez Stephena Coveya jest bardzo owocny. I pozwala iść do przodu i wzrastać. Zrzucanie winy na innych lub okoliczności nie prowokuje refleksji nad sobą.

2 thoughts on “Gdyby tylko…

  1. Też jestem zdania, że zmienianie świata należy rozpocząć od zmieniania siebie. Niestety nie zawsze to wystarczy.
    Właśnie też pomyślałam o dwóch osobach, z którymi mam aktualnie od pewnego czasu coś w rodzaju problemów komunikacyjnych. Rzeczywiście pierwszy odruch interpretacji sytuacji jest u mnie taki, że to te osoby są winne. Natomiast naprawdę po ochłonięciu z pierwszych negatywnych emocji mam nawyk zastanawiania się nad tym, czy ja sama byłam w porządku w danych okolicznościach w stosunku do danej osoby i czy nie przyczyniłam się do źródła nieporozumienia. W jednym z tych przypadków faktycznie uznałam, że ja też nie byłam bez winy i po rozmowie jest już w sumie w miarę ok. Z kolei w drugim przypadku zdania nie zmienię, że to nie ja jestem winna. Analizowałam już tę sytuację kilkakrotnie omawiając ją też z innymi osobami i każdy przyznaje mi w tej sprawie rację. Jestem osobą zdolną do autorefleksji, potrafię przyznać się do błędu, przeprosić, a rękę przy okazji jakichś nieporozumień często wyciągam do innych pierwsza. Są jednak rzeczy, których nie toleruję i akurat z tą osobą nie zależy mi na polepszeniu relacji.

    • No pięknie, jak czytam, że masz nawyk zastanawiania się nad tym czy byłaś w porządku czy nie, to tak jakbyś już miała ten 1 szy nawyk trochę wszczepiony w siebie. Ja muszę jeszcze nad tym ćwiczeniem trochę popracować. Oczywiście, że jeśli nie zależy Ci na polepszaniu relacji z tą osobą to nie ma co się wysilać. Zmiana siebie jest potrzebna wtedy gdy zmiana sama w sobie jest potrzebna. A siebie z racji tego że innych trudniej zmienić. Ale jeśli relacja jest kiepska i nie ma co pracować nad tym by była lepsza to pewnie szkoda wysiłku, który niekoniecznie by się opłacił. Choć z drugiej strony czasem właśnie warto czasem spróbować zmienić coś czego niby nie warto ruszać. Stephen Covey opisuje przykład z okropnym szefem, który narzucał tylko swoje zdanie i w ogóle nie szanował podwładnych. A jeden z nich zaczął dobrze wykonywać swoją pracę, przesyłać raporty ubiegając czasem potrzeby szefa i ten go dostrzegł, zaczął szanować i pytać o zdania. Tymczasem wszyscy inni pracownicy właśnie dali za wygraną bo nie chcieli polepszać relacji… Ja sama po sobie widzę ile razy mi się nie chce. Bo mi właśnie nie zależy, ale potem nadchodzi taka chwila że na jakiś czas potrzebna jest ta relacja, a jej nie ma… Ale cóż , człowiek nie przewidzi wszystkiego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s