Co nas ogranicza?


Dzisiaj pojawił się komentarz do mojego poprzedniego wpisu, w którym jestem proszona o jak najszybsze podanie zasad i tego jak je wcielam w życie… Co za zapał! No tak… Gdy ja sięgnęłam po “7 Nawyków Skutecznego Działania” też chciałam tę książkę jak najszybciej przeczytać… Nie było problemu! Tylko z tym wcielaniem zasad szło trochę gorzej. A dlaczego?2012_08_25_number_9 small

Żeby poznać odpowiedź na to pytanie warto zatrzymać się jeszcze na przedmowie, gdzie Stephen Covey wymienia 9 przeszkód, które mogą nas bardzo ograniczać. Są to między innymi:

  1. Lęk i brak poczucia bezpieczeństwa.
  2. Chęć posiadania wszystkiego teraz, zaraz, już.
  3. Cierpiętnictwo i zrzucanie winy (np. na głupiego szefa, zdemoralizowane społeczeństwo, nieetycznych polityków, pochodzenie, charakter itp)
  4. Beznadzieja i  stan rezygnacji przeciwny poczuciu że samemu jest się twórczą siłą własnego życia.
  5. Brak życiowej równowagi.
  6. Egoizm.
  7. Pragnienie przede wszystkim bycia zrozumianym zamiast  zrozumienia innych.
  8. Kompromisowe rozwiązywanie konfliktów i różnic, zamiast szukania twórczych rozwiązań dających satysfakcję obu stronom.
  9. Osobisty zastój ( o tym trochę więcej napiszę w kolejnym wpisie)

2012_08_25_BarieraPrzyjrzałam się powyższym ograniczeniom i zaczęłam myśleć, które z nich mogą mi przeszkadzać w osiągnięciu celów. Początkowo wydawało mi się, że co najwyżej jedna czy dwie przeszkody leżą mi na drodze. Ale po chwili refleksji zdałam sobie sprawę, że w różnych aspektach mojego życia są różne ograniczenia.

  • Ad. 1. Tak, jest kilka rzeczy, których ewidentnie boję się zrobić i odkładam je na później, choć przecież zdarzają mi się sytuacje w których mogę wykazać się odwagą.
  • Ad.2 Niby nie chcę wszystkiego “teraz, zaraz, już” i umiem sobie odłożyć sukces na później oraz poświęcić kilka miesięcy na zdobycie jakiejś umiejętności, ale staram się wybrać dziedzinę w której w miarę szybko i na pewno odniosę sukces.
  • Ad.3. Uważam że jestem odpowiedzialna za swój los, ale przecież nie raz zdarza mi się pomyśleć, że gdyby niektóre fragmenty mojego życia wyglądały inaczej, to przecież wszystko byłoby o wiele prostsze.
  • Ad.4. Na pewno nie jestem pogrążona w beznadziei ale nie wydaje mi się bym swoją twórczą siłę wykorzystywała “na maksa”, więc czyżby dotyczył mnie lekki marazm?
  • Ad.5. Staram się pracować nad życiową równowagą,  i myślę że odniosłam w tym pewien sukces, ale wiem, że jeszcze nie jest to pełny balans. I tam gdzie brakuje tej równowagi moje życie jeszcze potrzebuje zmian.
  • Ad.6. O egoizmie nie ma co pisać bo każdy ma go w sobie Smile.
  • Ad.7. Zgadzam się z tym, że bardziej szukam zrozumienia niż próbuję zrozumieć innych.
  • Ad. 8. Przeprowadzanie i rozwiązywanie konfliktów to obszar, nad którym powinnam popracować.

hammer headNie chcę się tu samobiczować, bo osiągnęłam w swoim życiu wiele celów. Chcę jednak zwrócić uwagę na to, że większość z tych 9 przeszkód może być dla nas niezauważalna na pierwszy rzut oka. Być może niektóre z nich dotyczą tylko wybranych aspektów życia. Dlatego warto sobie dać czas na refleksję i pomyśleć:  “Co mnie ogranicza?” Bo znając przeszkodę można ją pokonać, a będąc jej nieświadomym bije się tylko głową w mur.

A co Ciebie ogranicza w sięgnięciu po horyzont? Czy są jeszcze inne przeszkody, które możesz wymienić?

5 thoughts on “Co nas ogranicza?

  1. Właśnie, w różnych aspektach życia różne ograniczenia! Ale generalizując dodałabym do tej listy ze swojej strony: brak konsekwencji i systematyczności, szybko gasnący zapał, zniechęcanie się przy pierwszych niepowodzeniach (choć to właśnie wynika z owego chcenia już, natychmiast!) no i postawa (jakże mi bliska!) à la Scarlett O’Hara: „Pomyślę o tym jutro.”

  2. Ciekawe! .pkt.2 Chęć posiadania wszystkiego … U Ciebie wystąpił sukces. Czy sukces to najważniejsza sprawa? Pragnienie sukcesu może być niebezpieczne. Robimy coś bo nas to pasjonuje, staramy się robić to jak najlepiej. Sukces to jest produkt uboczny naszego działania ,a nie cel. Co sądzisz? Maria

    • Hmm… W punkcie drugim nie chodzilo o posiadanie WSZYSTKIEGO, ale o posiadanie wszystkiego TERAZ ZARAZ JUZ. Taki styl życia jest np. nakręcany przez kredyty i karty kredytowe, gdy w zasadzie wszystko jest osiągalne natychmiast bo na kredyt.

      Pisząc o sukcesie nie miałam na myśli spektakularnych sukcesów. Chodziło mi o to, że chętniej robi się rzeczy, które się udają. Piszesz o robieniu czegoś co pasjonuje… Zazwyczaj to co pasjonuje robi się dobrze, czyli w tej dziedzinie właśnie się osiąga swoje małe sukcesy. Ktoś np biega, to nie musi byc złotym medalistą olimpiady, ale pokonanie kolejnego maratonu, czy pobicie ostatniego najlepszego wyniku jest właśnie takim sukcesem.

      O wiele mniej chętnie robi się rzeczy, które mogą zakończyć się porażką. A czasami własnie dla rozwoju trzeba zabrać się za coś co nie oferuje potencjalnego sukcesu. Trzeba zaryzykować porażkę. A dla mnie słowa „ryzyko” i „porażka” są tymi których staram się unikać.

  3. Tak, dzieci teraz od najmłodszych lat nie mogą mieć żadnych porażek nawet dwójek w szkole. Ciekawe jak sobie dadzą radę w dorosłym życiu ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s